Kolejnym krokiem Ministerstwa Finansów, podjętym w celu zwiększenia wpływów budżetowych z podatku od towarów i usług jest wprowadzenie w 2018 roku dobrowolnej procedury split payment. Podstawowe założenie polega na podziale transakcji dokonywanej przed podmioty gospodarcze. Kwota netto ma trafiać bezpośrednio do kontrahenta, a podatek VAT na specjalnie utworzony rachunek, służący do obsługi podatku VAT danego podmiotu.

Powyższy mechanizm ma uniemożliwiać nadużycia i oszustwa podatkowe usług już na etapie samej transakcji. Oprócz tego ma skutecznie przeciwdziałać funkcjonowaniu „znikających podatników”, którzy są niezbędnymi uczestnikami przestępstwa karuzelowego, jako że potencjalny oszust nie otrzyma pieniędzy należnych fiskusowi do dyspozycji. Z kolei przechowywanie środków na dedykowanym rachunku ma ułatwić egzekucję zobowiązań podatkowych.

Omówione rozwiązanie z pewnością spełni swoje cele odnośnie skuteczności poboru podatku VAT – zgodnie z oceną skutków regulacji w pierwszym roku obowiązywania dochody budżetowe mają wzrosnąć o około 400 mln zł, a w następnych 3,4 mld zł (2019), 7,6 mld zł (2020), 8 mld zł (2021), 8,5 mld zł (2022) i 9 mld zł w latach kolejnych. Należy jednak odnotować potencjalne zagrożenia dla podmiotów prowadzących działalność gospodarczą.

Stosowanie procedury split payment z założenia ma być dobrowolne i kusić przedsiębiorców zachętami i potencjalnymi korzyściami. Z drugiej jednak strony podmioty, które będą się rozliczać w dotychczasowy sposób mogą się narazić na solidarną odpowiedzialność za zobowiązania podatkowe powstałe po stronie nieuczciwych kontrahentów. Trudno zatem ocenić, czy przedstawiona jako zachęta regulacja nie stanowi w istocie sankcji za pozostanie przy tradycyjnym sposobie rozliczania VAT.

Sam fakt, iż przedsiębiorcy utracą kontrolę nad częścią środków pozostających dotychczas w ich dyspozycji zdaje się być kontrowersyjny. Środki znajdujące się na rachunku podatkowym będzie można przelać na inny rachunek VAT lub do urzędu skarbowego. Aby zgromadzone środki przeznaczyć na inny cel, konieczne będzie złożenie pisemnego wniosku do naczelnika urzędu skarbowego. Według pierwszej wersji projektu organ  miał mieć aż 90 dni na podjęcie decyzji, czy i w jakiej wysokości środki będzie można przeznaczyć na wskazany cel. Termin wskazany w projekcie był przedmiotem znacznego oporu ze strony pracodawców i przedsiębiorców, co przyniosło skutek w postaci nowego projektu, który zakłada termin 60 dni na podjęcie powyższej decyzji.

Zgodnie z treścią projektu banki nie będą mogły pobierać żadnych opłat i prowizji od otwarcia rachunku VAT, a samo otwarcie rachunku nie będzie wymagało od podatnika zawarcia umowy z bankiem.

jacek-trusinski
radca prawny Jacek Trusiński,
wspólnik zarządzający Kancelarii Pałucki Trusiński

mikolal-bwp


Mikołaj Mroziński,
asystent Kancelarii Pałucki Trusiński

logo